Związek zawodowy dla każdego

Sejm zajmuje się projektem ustawy o związkach zawodowych, mającej na celu wykonanie wyroku TK z dnia 2 czerwca 2015 r. (sygn. K 1/13), w którym Trybunał uznał, że niezgodne z Konstytucją jest to, że ustawa o związkach zawodowych daje prawo wstępowania do związków zawodowych tylko osobom z umowami o pracę. 9 listopada odbyło się pierwsze czytanie projektu, obecnie trafił on do prac w komisji.

Zmieniane właśnie prawo ma istotnie wzmocnić i zarobkujących na innej podstawie, i same związki zawodowe. Wprowadza się pełne prawo koalicji związkowej, umożliwiające wstępowanie do związków zawodowych osobom wykonującym pracę na podstawie umów cywilnoprawnych. Na tym tle pojawił się ciekawy artykuł wstępny autorstwa prof. Waleriana Sanetry w październikowym  numerze „Pracy i Zabezpieczenia Społecznego” (nr 10/2017), pod tytułem „Związki zawodowe – między polityką a rozdawaniem paczek świątecznych”, który odniósł się do prac rządowych w tym zakresie (w momencie pisania jego materiału projekt zmiany ustawy nie był jeszcze przedmiotem prac sejmowych).

Przeczytałem ten materiał z dużą uwagą, przyznaję też, że podpisuję się pod tezami postawionymi przez profesora. Autor podkreśla, że szczególny charakter polskiego ruchu związkowego polega na jego silnych związkach z polityką. Historycznie, w szerszej, nie tylko polskiej perspektywie,  ruchy związkowe kształtowały się w opozycji do pracodawców, równoważąc ich interesy i potrzeby pracowników. Walcząc o podstawowe potrzeby swoich uczestników, ruchy związkowe rozwijały się „z dołu”, w pierwszej kolejności zrzeszając pracowników konkretnego zakładu, w dalszej obejmując swoim zasięgiem całą branżę. W Polsce, parafrazując słowa prof. W. Sanetry, ustrój PRL przyniósł nienaturalne zmiany. Rady zakładowe, a następnie zakładowe organizacje związkowe, zyskały silny mandat w kierowaniu zakładem pracy jako komórka PZPR. Autor przypomniał tutaj realizację leninowskiej „transmisji partii do mas” za pośrednictwem związków zawodowych, które jednak nie chroniły interesów pracowników, lecz partii. Faktyczne działania związkowców ograniczały się do „zapewniania ziemniaków na zimę”. Także Solidarność stała się ruchem o charakterze społeczno-politycznym, podobnie jak powstałe, jako komunistyczna kontrpropozycja, OPZZ. Do Solidarności przystępowali pracownicy każdej branży. Prof. W. Sanetra stawia nawet zarzut budowania struktur terenowych przez Solidarność, która niezamierzenie zachowywała się w ten sposób jak władza terytorialna – tu moje przypuszczenie – w miejsce silnych struktur branżowych, które byłyby właściwsze z punktu widzenia interesów związkowych. Nie kwestionując historycznej roli Solidarności, wydaje się to sprzeczne z ideą ruchu związkowego. Podobnie dzisiaj, przedstawiciele związków zawodowych angażują się w politykę, lobbując za pożądanymi zmianami, zaś nazwiska działaczy pojawiają się na listach wyborczych. Prof. Sanetra, może skrótowo, a więc siłą rzeczy upraszczając, ale chyba celnie ujął jedną z ważniejszych przyczyn słabości ruchu związkowego w dzisiejszej Polsce.

To zaś prowadzi go do wniosku, że prawo szerokiej koalicji  związkowej nie może przynieść zamierzonych skutków. Poszerzenie prawa dostępu do organizacji związkowych nie zmieni fundamentalnych braków w samym rdzeniu polskiego ruchu związkowego, jakim jest słaba reprezentacja na podstawowym poziomie zakładowym i branżowym oraz nieproporcjonalnie silna reprezentacja na poziomie ponadzakładowym i nakładające się na to wpływy polityczne. Ruchy związkowe pełnią rolę polityczną pod hasłami obrony interesów pracowników, traktowanych jako elektorat. W związku z tym stają się one coraz mniej popularne, przyjmując coraz mniej nowych członków. Zdaniem autora zmiany w funkcjonowaniu związków zawodowych są potrzebne, jednak powinny one rozpocząć się od przesunięcia akcentów z interesów działaczy na rzecznictwo interesów pracowników. Proponowane regulacje niewiele zmienią według niego w zakresie ochrony praw pracowniczych samych zainteresowanych.

Polecam lekturę tego krótkiego, ale celnego artykułu.

Bogusław Kapłon

Bogusław Kapłon
Radca Prawny, Partner

boguslaw.kaplon@dzp.pl

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *