Początek nowego roku przyniósł nam nie tylko podwyżkę podatku VAT, ale też spore zmiany w przepisach dotyczących zakładów pracy chronionej. Także w tym przypadku, w celu ratowania finansów, Państwo sięgnęło do kieszeni przedsiębiorców ….

Co dokładnie się zmieniło?

Dotychczas każdy pracodawca, który prowadził zakład pracy chronionej korzystał ze zwolnienia od niektórych podatków i opłat – m.in. z podatku od nieruchomości. Zaoszczędzone w ten sposób środki podlegały przekazaniu na Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych i zakładowy fundusz rehabilitacji takich osób. Ze środków tego ostatniego można było finansować np. rehabilitację osób niepełnosprawnych, ich ubezpieczenie, a także przystosowanie ich stanowisk pracy.

Obecnie, w wyniku wprowadzonych zmian, pracodawca może skorzystać ze zwolnienia tylko wtedy, gdy co najmniej 30% ogółu jego pracowników stanowią osoby niewidome lub psychicznie chore, względnie upośledzone umysłowo zaliczone do znacznego albo umiarkowanego stopnia niepełnosprawności. W niektórych zakładach spełnienie tego wymogu jest po prostu niemożliwe. Trudno sobie bowiem wyobrazić niewidomego czy poważnie upośledzonego pracownika ochrony, a w tej właśnie branży działa sporo zakładów pracy chronionej.

To jednak nie koniec zmian. Od 1 stycznia 2012 roku trudniej będzie uzyskać status zakładu pracy chronionej. Obecnie jest to możliwe, gdy niepełnosprawni stanowią co najmniej 40% ogółu załogi, a co najmniej 10% to osoby zaliczone do znacznego lub umiarkowanego stopnia niepełnosprawności. Od przyszłego roku liczby te będą wynosić odpowiednio 50% i 20%.

Osiągnięcie tych wskaźników nie wystarczy jednak do uzyskania zwolnień podatkowych. Dodatkowo konieczne będzie bowiem zatrudnienie osób niewidomych, psychicznie chorych lub upośledzonych umysłowo w liczbie stanowiącej co najmniej 30% ogółu personelu.

Niejako na pocieszenie od 2012 roku poluźnieniu ulegną normy czasu pracy osób zaliczanych do znacznego lub umiarkowanego stopnia niepełnosprawności. Obecnie osoby te nie mogą pracować więcej niż 7 godzin na dobę i 35 godzin tygodniowo. Po zmianach to ograniczenie będzie obowiązywało tylko, jeżeli orzeknie tak lekarz.

Wydaje się jednak, że to za mało, aby zrekompensować utratę podstawowej zachęty przy tworzeniu zakładów pracy chronionej, jaką jest zwolnienie podatkowe. Najprawdopodobniej mijają złote czasy dla zakładów pracy chronionej.

Maciej Zieliński

Maciej Zieliński


maciej.zielinski@dzp.pl

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *