Ciekawe, czy są wiarygodne badania rynku pracy pokazujące, ilu ojców korzysta od ubiegłego roku z urlopów ojcowskich?

Od jakiegoś czasu pracownik – ojciec wychowujący dziecko może skorzystać z tzw. urlopu ojcowskiego. To taki dodatkowy urlop, obok tzw. urlopu tacierzyńskiego (tj. urlopu na warunkach urlopu macierzyńskiego). Urlop ojcowski jest na razie krótki, wynosi bowiem tydzień. Jednak jest i dobra informacja – poczynając od przyszłego roku wymiar urlopu ojcowskiego ulegnie wydłużeniu do dwóch tygodni. Co istotne też, prawo do urlopu ojcowskiego przysługuje pracownikowi – ojcu niezależnie od uprawnień urlopowych matki.

Termin wykorzystania urlopu ojcowskiego nie jest dowolny. Jest to bowiem możliwość dla świeżo upieczonych ojców, nie zaś dla ojców dzieci chodzących do szkoły. Urlop ojcowski trzeba wykorzystać w trakcie pierwszych 12 miesięcy życia dziecka.

Urlop ojcowski ma charakter fakultatywny, co oznacza, że pracownik sam decyduje, czy zamierza go wykorzystać. Jeśli tak, wystarczy złożyć pisemny wniosek. Nie trzeba działać z dużym wyprzedzeniem; wniosek o udzielenie urlopu ojcowskiego należy bowiem przedstawić pracodawcy najpóźniej w terminie 7 dni przed planowanym rozpoczęciem urlopu. I to wystarczy, pracodawca ma bowiem obowiązek uwzględnić żądanie pracownika. Co ważne, urlop ojcowski jest płatny; za czas tego urlopu przysługuje bowiem zasiłek macierzyński (sic!) na zasadach i warunkach określonych w odrębnych przepisach.

Na urlopie ojcowskim można spać spokojnie, nie niepokojąc się o los swojego zatrudnienia po powrocie do pracy. Pracodawca ma bowiem obowiązek dopuszczenia pracownika powracającego do pracy po urlopie ojcowskim na dotychczasowym stanowisku. Jeżeli to okazałoby się niemożliwe, pracodawca musi zatrudnić pracownika powracającego z urlopu ojcowskiego na stanowisku równorzędnym z zajmowanym przed rozpoczęciem urlopu lub na innym stanowisku odpowiadającym kwalifikacjom zawodowym pracownika, za wynagrodzeniem za pracę, jakie otrzymywałby, gdyby nie korzystał z urlopu ojcowskiego.

Co istotne też, pracodawca nie może wypowiedzieć ani rozwiązać umowy o pracę w okresie urlopu ojcowskiego. Jedyne dopuszczalne wyjątki w powyższym zakresie to: tzw. zwolnienie dyscyplinarne (tj. rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika) oraz ogłoszenie upadłości lub likwidacji pracodawcy.

Teoretycznie więc młodzi ojcowie mają całkiem atrakcyjną nową możliwość „pobycia z rodziną”. Ciekawe, jak ta instytucja będzie wykorzystywana w praktyce? Z jednej strony jest ukłonem ustawodawcy w kierunku rodzin, z drugiej jednak jest obwarowana zabezpieczeniami pracownika, których, jak wiadomo, pracodawcy nie lubią. I te ostatnie mogą być paradoksalnie największą przeszkodą w masowym korzystaniu z urlopów przez młodych ojców.

Bogusław Kapłon

Bogusław Kapłon
Radca Prawny, Partner

boguslaw.kaplon@dzp.pl

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *