Pensja minimalna także dla pracujących na zleceniu

Uwaga opinii publicznej, skierowana na działania Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, skupia się głównie na uchwalonym już programie Rodzina 500+ (Ustawa o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci z dnia 11 lutego 2016 r.). Sprawy dotyczące rodziny oraz polityki demograficznej stanowią dla obecnej koalicji kwestie priorytetowe, o czym zresztą świadczy zmiana nazwy Ministerstwa. Co do tego, jak będzie realizowany program z pewnością jeszcze wrócimy na tym blogu.

Tymczasem, oprócz zmian w zakresie polityki społecznej i rodzinnej, ministerstwo przedstawiło też ostatnio m.in. projekt w sprawie wprowadzenia godzinowej płacy minimalnej w wysokości 12 zł. Pomysł budzi duże poruszenie, zwłaszcza, że wg planów ministerstwa miałby wejść w życie jeszcze w tym roku.

Kogo mają dotyczyć zmiany?

Projekt ustawy o zmianie ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę oraz ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy z dnia 15 stycznia 2016 r. dotyczy przede wszystkim wprowadzenia minimalnego wynagrodzenia godzinowego dla zleceniobiorców i usługobiorców – zarówno dla osób fizycznych przyjmujących zlecenie lub świadczących usługi, jak i osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą, o ile przyjęte zlecenie lub usługi wykonuje osobiście. Tak więc nowelizacja nie ma dotyczyć wszystkich zatrudnionych na podstawie tzw. umów śmieciowych, gdyż nie obejmuje umów o dzieło. Warto też podkreślić, że zmiany mają obejmować wyłącznie tych, którzy przyjmują zlecenie lub świadczą usługi na rzecz przedsiębiorcy albo na rzecz innej jednostki organizacyjnej w ramach prowadzonej przez te podmioty działalności. Nowe przepisy będą miały zatem powszechne zastosowanie, a spod ich obowiązywania mają być wyłączone jedynie umowa cywilnoprawna zawarta z radcą prawnym i pełnomocnictwo udzielone adwokatowi.

Jaka stawka?

Stawka godzinowa zleceniobiorcy lub usługobiorcy nie może być niższa niż 12 zł, niezależnie od sposobu ustalenia wynagrodzenia. Chodzi o oczywiście o kwotę brutto, co daje ponad 8 zł „na rękę”. Nie wydaje się więc by to była kwota nadmiernie wygórowana, aczkolwiek zależy to od warunków płacowych panujących w danej branży. Jeżeli porównać ją jednak z minimalnym wynagrodzeniem uzyskiwanym na podstawie umowy o pracę, które wynosi w 2016 r. 1850 zł, korzystniej wypada godzina pracy „na zleceniu”. Zakładając, że osoba pracuje w pełnym wymiarze czasu pracy, w zależności od ilości godzin pracy w danym miesiącu, jej wynagrodzenie w przeliczeniu będzie oscylować między 10,5 zł a 12 zł. Jednakże godzina pracy etatowca będzie warta 12 zł tylko, jeżeli wymiar czasu pracy w danym miesiącu będzie wynosił 152 godzin (lub mniej), co w 2016 r. zdarzy się tylko raz (w styczniu).

Dodatkowy obowiązek dla przedsiębiorcy

Planowana nowelizacja wprowadza także nowy obowiązek dla przedsiębiorcy, czyli prowadzenie pisemnej ewidencji liczby godzin przepracowanych przez zleceniobiorcę lub usługobiorcę. Taką ewidencję zleceniobiorca musiałby potwierdzić pisemnie. Przedsiębiorca mógłby być jednak z tego obowiązku zwolniony, o ile ze względu na miejsce wykonywania zlecenia lub usług, nie ma możliwości prowadzenia ewidencji. W takim wypadku to na zleceniobiorcy spoczywałby ciężar przedłożenia pisemnej informacji obejmującej liczbę przepracowanych godzin przy realizacji zlecenia lub usługi.

Uwaga, kary!

Projekt zmiany ustawy przewiduje także rozszerzenie kompetencji PIP tak, aby inspektorzy mogli kontrolować przestrzeganie nowych przepisów. Jeżeli nowelizacja wejdzie w życie inspektorzy pracy mogliby kontrolować przedsiębiorcę bez uprzedzenia i o każdej porze dnia i nocy. Przedsiębiorcy, którzy nie będą płacić zleceniobiorcom lub usługobiorcom co najmniej 12 zł za godzinę pracy, narażaliby się na karę grzywny, której kwota może wynieść maksymalnie 30.000 zł. Grzywna w tej samej wysokości została przewidziana również za niewypełnienie obowiązku prowadzenia ewidencji przepracowanych godzin. Warto zaznaczyć, że ukarany mógłby być nie tylko przedsiębiorca, ale też osoba działająca w jego imieniu (np. szef HR-u). Kara miałaby być orzekana na podstawie wniosku inspektora pracy w trybie postępowania w sprawach o wykroczenia. Drugie narzędzie, jakie nowelizacja może dać inspekcji pracy to nakazy zapłaty wynagrodzenia zleceniobiorcy / usługobiorcy. Inspektor może więc nakazać przedsiębiorcy, aby wypłacił zleceniobiorcy bądź usługobiorcy godzinowe minimalne wynagrodzenie. Nakaz podlegałby natychmiastowemu wykonaniu.

Dalsze wzrosty wynagrodzeń?

Projektowana nowelizacja zawiera też jedną fundamentalną propozycję. W ocenie ministerstwa poziom wynagrodzeń pracowniczych jest obecnie zdecydowanie za niski. Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w 2015 r. wyniosło 4.121,41 zł. Jednym z priorytetów Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ma być dążenie, by płaca minimalna była w wysokości połowy średniego wynagrodzenia. Tak więc, gdyby wprowadzić w życie zapowiedzi, pensja minimalna powinna jeszcze wzrosnąć o co najmniej 200 zł, co wydaje się nierealistyczne.

Ministerstwo planuje jednak mechanizm pośredni. W projektowanej nowelizacji przewidziano, że minimalne wynagrodzenie będzie płatne wszystkim pracownikom w 100% – również pracownikom w okresie pierwszego roku ich pracy. Dotychczas przepisy dopuszczały, by płacić takim pracownikom 80% pensji minimalnej. Warto podkreślić, że większość polityków, w tym spoza partii rządzącej, jest zgodna co do słuszności wprowadzenia minimalnej stawki godzinowej. W ocenie OPZZ minimalna stawka godzinowa powinna wynosić obecnie nie 12, a co najmniej 15 zł.

Ewa Roguszczak

Ewa Roguszczak


ewa.roguszczak@dzp.pl

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *