HTML meta tag code on computer screen

W żywej debacie publicznej w przedmiocie ustawy z 12 lipca 2017 roku o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw pojawiają się również głosy krytyki wobec art. 175 f i art. 175g tejże ustawy (niezawetowanej przez Prezydenta), stanowiące o autorskich prawach majątkowych do programów komputerowych obsługujących sądowe systemy informatyczne, w zakresie niezbędnym do wykonywania zadań sądów. Postanowiłem się zmierzyć z lekturą i recenzją tych przepisów dotykających materii nader bliskiej czytelnikom Bloga DZP IP. Smaczek na samym końcu 🙂

Wywłaszczenie?

Według projektu noweli, Minister Sprawiedliwości może, w drodze decyzji, przyznać Skarbowi Państwa uprawnienia wynikające z autorskich praw majątkowych do programu komputerowego. Z redakcji tego przepisu wynika, że w istocie nie ma mowy o wyzbyciu, przeniesieniu lub wywłaszczeniu autorskich praw majątkowych, lecz o licencji („uprawnienia”). Licencję tę, jako że nie jest dobrowolna z punktu widzenia uprawnionego producenta oprogramowania, można nazwać „przymusową”.

Jest to konstrukcja znana polskiemu ustawodawstwu praw własności intelektualnej. Siostrzaną instytucję możemy odnaleźć w art. 82 i kolejnych ustawy prawo własności przemysłowej. Niechaj posłuży to nam za wzór do dalszych rozważań.

Licencja niewyłączna?

Przepisy nie określają zakresu wyłączności licencji. Zapewne ustawodawcy chodziło o licencję niewyłączną, co można wyczytać z wykładni celowościowej (nie wprost z lakonicznego uzasadnienia do art. 175f i art. 175g) oraz poniekąd systemowej (art. 67 ust. 2 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, który jednak nie znajdzie zastosowania – nie ma mowy o umowie).

Niestety w decyzji o udzieleniu licencji nie ma miejsca na określenie zakresu wyłączności licencji, gdyż art. 175f §3 noweli enumeratywnie wylicza jej składniki. W celu usunięcia tych wątpliwości, należałoby się pokusić o wyraźne określenie w noweli zakresu wyłączności licencji przymusowej, vide art. 83 prawa własności przemysłowej.

Tryb udzielenia licencji

Art. 175 f i art. 175g noweli zakłada inicjatywę Ministra Sprawiedliwości do wydania decyzji o licencji. Jest to dość znaczące odejście od rozwiązania znanego z art. 82 ust. 4 prawa własności przemysłowej, wedle którego to podmiot ubiegający się o licencję wnosi o udzielenie przez Urząd Patentowy RP zezwolenia na korzystanie z wynalazku lub wzoru użytkowego.

Tryb udzielenia licencji przymusowej, wraz z określeniem jej treści – przez Ministra ex nihilo – rodzi obawę o nazbyt szerokie określanie przez MS praw z licencji przymusowej, aniżeli to wynika z rzeczywistych potrzeb sądownictwa.

Przedmiot licencji – program komputerowy

Program komputerowy, aby mógł być objęty licencją przymusową powinien obsługiwać sądowe systemy informatyczne, w zakresie niezbędnym do wykonywania zadań sądów. Redakcja art. 175f §1 noweli i jej literalna wykładnia wydaje się skłaniać do wniosku, że idzie o programy komputerowe, które obsługują sądowe systemy informatyczne w stanie sprzed wydania decyzji, a nie w przyszłości.

Zatem, decyzja MS o udzieleniu licencji przymusowej może mieć raczej na celu „sprzątanie” niejasności licencyjnych w obecnie wykorzystywanym oprogramowaniu, aniżeli wywieranie nacisku na dostawców „nowego” oprogramowania (czyt. obecnie nie obsługującego w sądowych systemach informatycznych).

Przedmiotem licencji mogą być również biblioteki, instrukcje, kod źródłowy, dokumentację. Ma to na celu urzeczywistnienie uprawnienia do tłumaczenia, przystosowywania, zmiany układu programu komputerowego lub wprowadzanie w nim jakichkolwiek innych zmian. Uprawnienie to samo w sobie jest znaczącą ingerencją w monopol prawno-autorski twórców oprogramowania.

Nowela nie precyzuje jakiego typu programy komputerowe mogą być przedmiotem licencji – czy oprogramowanie dedykowane, czy commercial-off-the-shelf, czy open source. Istnieje poważne ryzyko, że każde oprogramowanie, niezależnie od modelu dystrybucji i licencjonowania, może być przedmiotem decyzji MS o przyznaniu licencji przymusowej Skarbowi Państwa. Te zaś mogą być przedmiotem zmian w kodzie, jeżeli Minister o tym zdecyduje.

Przesłanki do udzielenia licencji

Decyzja może zostać wydana, jeżeli:

  • zagrożona jest sprawność działania lub ciągłość funkcjonowania programu komputerowego lub systemu teleinformatycznego wykorzystującego program komputerowy, lub
  • jeżeli zapewnienia ich sprawności działania lub ciągłości funkcjonowania wymaga ważny interes państwa lub dobro wymiaru sprawiedliwości, a porozumienie w tym zakresie z osobą, której przysługują autorskie prawa majątkowe do programu komputerowego, napotyka przeszkody.

Dla porównania, art. 82 ust. 4 prawa własności przemysłowej wymaga od ubiegającego się o licencję przymusową wykazania przed Urzędem Patentowym RP, że czynił wcześniej, w dobrej wierze, starania w celu uzyskania licencji.

Powyższe przesłanki udzielenia licencji przymusowej przez Ministra Sprawiedliwości są uznaniowe, to widać jak na dłoni. Obawy może budzić zwłaszcza ostatnia przesłanka stanowiąca o przeszkodach w negocjacjach umownych z podmiotem uprawnionym. Jest to jasny sygnał dla producentów oprogramowania – jeżeli w odpowiedzi na SIWZ nikt nie złoży oferty (jest to pewna przeszkoda), to i tak Skarb Państwa może uzyskać możliwość korzystania z programu komputerowego, za wynagrodzeniem określanym przez Ministra Sprawiedliwości.

Gwoli komentarza, scena z mojego ulubionego filmu czasów słusznie minionych:

Czarna dziura noweli

Pomimo tego, że narracja ustawy z 12 lipca 2017 roku jest skrajnie niekorzystna dla producentów oprogramowania, to jest pewne światełko w tunelu.

Nowela stanowi o programach komputerowych, a nawet o dokumentacji i kodzie źródłowym. Autorzy omawianych przepisów zapomnieli jednak o charakterze oprogramowania – jest to z reguły wieloskładnikowy produkt, składający się w głównej mierze z programu komputerowego, ale też innych składników – tekstu, grafiki, GUI, dźwięków.

Te „inne składniki” podlegają ochronie prawno-autorskiej odrębnie od programów komputerowych. Dlatego też w umowach wdrożeniowych, SLA i innych charakterystycznych dla rynku IT, odrębnie traktuje się zakresy pól eksploatacji z art. 50 i art. 74 ust. 4 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Tym samym, licencja przymusowa z noweli, choć na pierwszy rzut oka nadmiernie szeroka, wkraczająca zanadto w monopol autorski producentów oprogramowania, jest w istocie kulawa, dziurawa, a skorzystanie z niej może narazić Skarb Państwa na istotne ryzyko naruszenia autorskich praw majątkowych i osobistych. Z kolei, być może o taki skutek chodziło projektodawcy – by przedmiot licencji przymusowej obejmował jedynie programy komputerowe, wraz z dokumentacją i bibliotekami.

Jakub Kubalski

Jakub Kubalski
Adwokat, Senior Associate

jakub.kubalski@dzp.pl

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *