network connection concept

Niestety nie należą do rzadkości sytuacje, w których przedsiębiorcy (bardzo często prowadzący działalność o charakterze międzynarodowym) zderzają się z faktem zarejestrowania domeny internetowej z wykorzystaniem ich firmy/marki czy też znaku towarowego przez inną osobę/podmiot. Do tego typu sytuacji dochodzi najczęściej na tle współpracy z przedstawicielami/agentami, którzy wykorzystując fakt otwarcia się danego przedsiębiorcy na nowy rynek, bardzo szybko reagują i rejestrują w domenie danego państwa domenę zawierająca oznaczenie tego przedsiębiorcy. Takim praktykom sprzyja fakt, że organ odpowiedzialny za rejestrację (w Polsce jest to NASK) nie weryfikuje w sposób faktyczny czy osoba ubiegająca się o rejestrację domeny, ma do tego prawo. Na poziomie regulaminu NASK osoba zgłaszająca co prawda oświadczenia, że takie uprawienie posiada ale to bardziej teoria niż prawdziwe życie.

Przedsiębiorca który stwierdzi rejestrację domeny z wykorzystaniem nazwy swojej firmy/marki lub znaku towarowego nie jest bezbronny. O ile osoba, która zarejestrowała domenę sama nie zwróci się życzliwą propozycją zapłaty za przeniesienie praw do domeny (swoisty okup), o tyle z rejestru i bazy WHOIS najczęściej bardzo łatwo można ustalić na kogo dana domena została zarejestrowana. Warto przy tym zaznaczyć, że spory domenowe co do zasady nie dotyczą wyłącznie rejestracji domeny 1:1 zgodnej ze znakiem towarowym, firmą czy marką przedsiębiorcy ale również obejmują rejestrację domeny podobnej (najczęściej ze świadomym błędem w relacji do oryginału) czy też domeny wykorzystujące znak i różnego rodzaju dodatkowe elementy. We wszystkich tych przypadkach najczęściej można znaleźć argumenty prawne za dochodzeniem swoich praw.

Jak należy zatem postępować?

W pierwszym kroku, jak już ustalimy do kogo możemy kierować nasze roszczenie, pozostaje pytanie czy zdecydujemy się jeszcze na polubowne załatwienie sprawy i wystosujemy np. pismo wzywające do zaprzestania naruszenia prawa (niezależnie od jego podstawy) z żądaniem wydania domeny (de facto przekazania kodu umożliwiającego „przepięcie domeny”) czy też od razu wystąpimy na drogę postępowania sądowego/arbitrażowego.  Praktyka pokazuje, że polubowne załatwienie sprawy potrafi być szybsze  – wymaga jednak woli współpracy z drugiej strony. Gdyby przyszło jednak nam mierzyć się z tym problemem w postępowaniu do praktycznie do wyboru mamy 3 opcje: sąd powszechny, Sąd Arbitrażowy przy Krajowej Izbie Gospodarczej w Warszawie i Sąd Polubowny ds. Domen Internetowych przy Polskiej Izbie Informatyki i Telekomunikacji. Wybór opcji będzie pochodną roszczeń jakie chcielibyśmy uzyskać. Załóżmy, że naszym głównym celem jest odzyskanie prawa do domeny. W takim stanie rzeczy ta ostatnia opcja jest zdecydowanie najbardziej godna uwagi m.in. na tempo postępowania. Z ciekawostek –  Sąd Arbitrażowy przy KIG był dotychczas wybierany zaledwie w kilku sprawach. Zupełnie inaczej przedstawia się natomiast sytuacja w Sądzie Polubownym ds. Domen Internetowych, który od początku swojego istnienia w roku 2003 rozpoznał ponad 900 sporów dot. domen.

Jak wygląda postępowanie przed tym organem?

  1. na początku należy złożyć wniosek z informacją o zamiarze złożenia pozwu. Wniosek podlega opłacie w kwocie 246 zł;
  2. Sąd Arbitrażowy przesyła do naszego przeciwka Klauzulę Arbitrażową. Podpisanie klauzuli przez przeciwnika jest niezbędne. Jeżeli tego nie uczni to prawa do domeny wygasną (podstawa dla NASK do rozwiązania umowy) i tu jest pierwszy moment w którym sprawa może się pomyślnie dla nas zakończyć.
  3. Zakładając podpisanie klauzuli – wnosimy pozew, który podlega opłacie w kwocie 3690 zł.
  4. Pozew doręczany jest przeciwnikowi i ma on 7 dni na odniesienie się do niego.
  5. Generalnie Arbiter rozstrzygający spór nie musi wyznaczać rozprawy i tylko na podstawie dokumentów wyda odpowiednie rozstrzygnięcie.

Całość postępowania nie powinna zająć dłużej aniżeli kilka miesięcy.

Mając w ręce wyrok Sądu Arbitrażowego pozostał do wykonania jeszcze jeden ruch – uznanie tego orzeczenia przez sąd powszechny. Wyrok sądu arbitrażowego uznany przez sąd powszechny, ma moc prawną na równi z wyrokiem sądu państwowego i będzie miał on znaczenie dla tego ostatniego sądu.

Powyższe dotyczy domen „.pl”,  w zakresie domen „.eu” funkcjonuje specjalna procedura, a właściwy jest czeski Sąd Arbitrażowy (Sąd Arbitrażowy przy Izbie Gospodarczej Republiki Czeskiej i Izbie Rolniczej Republiki Czeskiej). Dla pozostałych domen bardzo często właściwy będzie sąd arbitrażowy przy Centrum Mediacji i Arbitrażu przy Światowej Organizacji Własności Intelektualnej (WIPO).

Michał Kluska

Michał Kluska
Adwokat, Associate

michal.kluska@dzp.pl

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *