Safety amber light

Czy dziś jak nigdy wcześniej potrzebny jest efektywny system powiadamiania o nieprawidłowościach w służbach? Tak, a (kolejnym) dowodem na to jest ostatnio głośna medialnie sprawa „Kapral Anny”. Czy whistleblowing w służbach mundurowych ma szansę się sprawdzić? I jeśli tak to jaki system będzie skuteczny w walce z nadużyciami i patologiami w sferach mundurowych?

Kapral Anna rok temu opowiedziała w wywiadzie dla Onet.pl o mobbingu w Żandarmerii Wojskowej. Niedawno zdecydowała się wystąpić publicznie, bo jak sama twierdzi, nie ma już nic do stracenia. Nieprawidłowości w ŻW ujawniła opinii publicznej narażając swój wizerunek i relacje zawodowe[1]. Tylko czy musiało do tego dojść?

Ideą skutecznie działającego wewnątrzorganizacyjnego systemu whistleblowingowego jest to, że w nieprawidłowości można zgłosić wewnętrznie, a następnie są one również wewnętrznie rzetelnie wyjaśniane. Rzetelnie i przede wszystkim przez niezależne i bezstronne osoby. W tym przypadku zawiodło wszystko, bo oprócz braku dedykowanego systemu zgłaszania, brakło też obiektywnej weryfikacji sprawy przez właściwe wewnętrznie organy prokuratury wojskowej. Sytuacja w której to samo grono osób, które zaangażowane jest w nieprawidłowość, odpowiada następnie za wyjaśnienie zgłoszenia jest absurdem.

Dlaczego ochrona sygnalistów wojskowych jest tak ważna?

O ochronę sygnalistów w służbach apelowały wielokrotnie nie tylko NGOs, ale także Rzecznik Praw Obywatelskich. W liście otwartym do Premier Ewy Kopacz RPO już w 2015 roku wskazywał na konieczność systemowego uregulowania problematyki sygnalistów wojskowych[2], którzy spotykają się z wyjątkowo dotkliwymi negatywnymi konsekwencjami sygnalizowania. Osoba zatrudniona w służbach oprócz takich konsekwencji jak powszechny ostracyzm ze strony otoczenia, narażona jest także na dodatkowe i dużo bardziej poważne problemy takie jak nieuzasadnione kierowanie na komisję lekarską w celu weryfikowania zdolności do służy wojskowej, obniżanie rangą (administracyjne obniżenie stanowiska lub stopnia), ograniczenie poziomów dostępu, niekorzystną zmianę specjalizacji wojskowej czy zwolnienie z dowodzenia.

W przeciwieństwie do „regularnych” pracowników – żołnierza czy osoby zatrudnionej w służbach mundurowych nie wiąże klasyczny stosunek prawno-pracowniczy. Zatrudnienie w służbach jest uznawane za stosunek administracyjno-prawny[3], stąd takiej osoby nie chronią i tak nieskuteczne w zakresie sygnalistów przepisy kodeksu pracy.

W dyskursie politycznym były Minister Obrony Narodowej Antoni Macierewicz zapowiadał wprowadzenie systemu ochrony sygnalistów w MON[4]. Niestety jeszcze żadnej ekipie rządzącej w Polsce wprowadzenie jakichkolwiek narzędzi bezpiecznego sygnalizowania jak dotąd się nie udało.

Czy coś się zmieni i jeśli tak to w jakim kierunku?

Możemy mieć nadzieję, że przyjęta w kwietniu tego roku dyrektywa unijna o ochronie sygnalistów odmieni rzeczywistość sygnalizowania w Polsce. Bo polityczne programy (jak choćby Rządowy Program Przeciwdziałania Korupcji na lata 2018-2020, który zakładał plan wprowadzenia obowiązkowych systemów sygnalizowania w każdym podmiocie z sektora publicznego[5]) i obietnice zajęcia się tematyką sygnalistów nie skutkowały jeszcze przełomowymi zmianami. Cierpią na tym wciąż ludzie.

W tworzeniu przepisów dedykowanych sygnalistom mundurowym RPO sugeruje inspirowanie się amerykańską ustawa „Military Whistleblowiers Protection Act” oraz odwołanie się do standardów z Tshwane w kontekście ochrony tajemnic państwowych. To ważny aspekt, bo brak możliwości skutecznego zgłaszania nieprawidłowości może mieć wpływ nie tylko na samo prawidłowe funkcjonowanie jednostek służb, ale nawet na kwestie bezpieczeństwa narodowego.

Kluczowe pozostaje wciąż nie tylko utworzenie odpowiednich kanałów bezpiecznego sygnalizowania, ale też powołanie podmiotu, który byłby nadrzędny wobec przełożonych w poszczególnych jednostkach i niezależny w weryfikacji i wyjaśnianiu zgłoszeń. W pre-konsultacjach społecznych Ministerstwa Sprawiedliwości zgłoszono pomysł, by była to osobna jednostka we właściwych dla danych służb ministerstwach.

Dyrektywa wymusi opracowanie systemu zgłaszania także w jednostkach wojskowych. Nie wskazuje jednak konkretnych rozwiązań. Te zostaną najpewniej przyjęte w ramach transpozycji dyrektywy do polskiego porządku prawnego. Będziemy na bieżąco informować o przyjętych przez ustawodawcę rozwiązaniach w tym zakresie.

 

——————————————————————————————————————————————————————————————————

[1] https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/kapral-anna-o-molestowaniu-w-zandarmerii-wojskowej/8dz9r46

[2] An open letter from the Polish Ombudsman Adam Bodnar to the Prime Minister Ewa Kopacz from 3rd of November 2015, ref. nr: III.7050.7.2014.TO

[3] The ruling of The Constitutional Tribunal from 14th of December 1999 (SK 14/98, OTK ZU nr 7/1999, pos. 163)

[4] M. Adamski, Ochrona prawna sygnalistów w służbach mundurowych: Macierewicz zgadza się z Bodnarem, from the 5th of September 2017, available at: https://www.rp.pl/Mundurowi/309059943-Ochrona-prawna-sygnalistow-w-sluzbach-mundurowych-Macierewicz-zgadza-sie-z-Bodnarem.html

[5] The Resolution of the Council of Ministers Nr 207 from 19th of Decemeber 2017 (Monitor Polski 2018, item. 12)

Julia Besz

Julia Besz
Associate

julia.besz@dzp.pl

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *