„Rzeczpospolita” opublikowała dziś na pierwszej stronie tekst Katarzyny Nowosielskiej „Arłukowicz kontra Owsiak„, który podnosi temat, na który jako pierwsi zwróciliśmy uwagę na tym blogu (Wielka Orkiestra naruszy Ustawę refundacyjną?). Czujemy się zaszczyceni, że nie tylko przedsiębiorcy, ale również prasa czerpie wiedzę i inspiracje z naszego bloga. czytaj więcej »
Piotr Pawłowski komentuje dla portalu Medicalnet.pl:
Jednym z podstawowych praw pacjenta jest uzyskanie prawa dostępu do dotyczącej go dokumentacji medycznej. Prawo to wynika nie tylko z ustawy o prawach pacjenta, ale również z Konstytucji RP oraz prawodawstwa UE.
Obowiązek udostępnienia dokumentacji pacjentom ciąży nie tylko na szpitalach publicznych, ale na wszystkich podmiotach wykonujących działalność leczniczą. Dostęp do informacji publicznej unormowany został przede wszystkim w przepisach Ustawy z 6 listopada 2008 roku o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Należy jednak zwrócić uwagę, że kwestie te uregulowano również w przepisach wyższej rangi – w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz w prawodawstwie Unii Europejskiej. (…)
– Teraz przepisy prawa przewidują wyraźnie możliwość przekształcenia publicznego szpitala w spółkę samorządową, a orzecznictwo sądów administracyjnych w tej kwestii straciło aktualność – mówi Piotr Pawłowski, radca prawny z kancelarii Domański, Zakrzewski, Palinka. Zaznacza jednocześnie, że nadal związki zawodowe będą mogły żądać stwierdzenia nieważności uchwał, na mocy których samorząd miałby zbyć prywatnym inwestorom udziały lub akcje w spółkach leczniczych powstałych w wyniku komercjalizacji. Ustawa o związkach zawodowych funkcjonuje bowiem niezależnie od tego, czy obowiązuje ustawa o ZOZ czy obecna. Związkowcy są zaś przeważnie nastawieni negatywnie do przekształceń publicznych szpitali w spółki.
Polecam artykuł Łukasza Kuligowskiego w „Dzienniku Gazecie Prawnej” dotyczący reklamy leków, która może wprowadzać w błąd.
Przedsiębiorca reklamujący lek nie może sugerować, że produkt zaleca lekarz. Za takie praktyki może zostać ukarany nie tylko przez Główną Inspekcję Farmaceutyczną, lecz także przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. (…)
Za tego rodzaju reklamę Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ukarał spółkę Aflofarm Fabryka Leków kwotą 80 tys. zł. (…)
– Przykład ten pokazuje, że główny inspektor farmaceutyczny nie jest jedynym organem, który kontroluje zgodność z prawem reklam firm farmaceutycznych. Co więcej, inaczej niż GIF prezes UOKiK może na przedsiębiorcę nałożyć karę pieniężną w wysokości do 10 proc. jego rocznego przychodu – zauważa Mikołaj Barczentewicz, prawnik w kancelarii
Domański Zakrzewski Palinka.
– Zakłady opieki zdrowotnej i ich właściciele powinni się jednak pośpieszyć z planowanymi zmianami, bo samorządy, które złożą wniosek tuż przed końcem 2013 r., mogą nie załapać się na dotację. Obowiązuje tu zasada: kto pierwszy, ten lepszy – ostrzega Piotr Pawłowski, radca prawny z kancelarii Domański Zakrzewski Palinka.
Zaznacza, że resort zdrowia przewidział wprawdzie, że do tego czasu zdąży przekształcić się około 40 proc. ZOZ, ale i dla nich wszystkich pieniędzy może nie wystarczyć. Dlatego już teraz właściciele i zarządzający szpitalami powinni rozpocząć proces zmiany ich formy organizacyjno-prawnej, by jeszcze w 2013 r. złożyć wniosek o dotację.
– Z puli 1,5 mld zł jeden samorząd w zamian za przekształcenie ZOZ w spółkę prawdopodobnie dostanie równowartość pieniędzy, jakie jest winien wierzycielom, którzy zgodzą się na ich umorzenie – szacuje Pawłowski. Jego zdaniem sprawne przekształcenie umożliwi ustawa o działalności leczniczej i może ono trwać mniej więcej pół roku. Ten czas należy liczyć od momentu, kiedy np. rada powiatu podejmie uchwałę
o przekształceniu, do finału, czyli wpisaniu spółki do Krajowego Rejestru Sądowego.
Dzisiejsza Gazeta Prawna zajmuje się tematem ograniczeń w sprzedaży produktów zawierających pseudoefedrynę, o czym pisaliśmy już na naszym blogu w tekście Rząd w walce z pseudoefedryną. Dla Gazety Prawnej komentarza udzielił Tomasz Kaczyński:
– Projekt ustawy nie zakłada żadnych okresów przejściowych, w związku z czym jej przepisy wejdą w życie w terminie 14 dni od ich uchwalenia. Oznacza to, że niemożliwe będzie sprzedanie pacjentom wcześniej wyprodukowanych produktów – mówi Tomasz Kaczyński, prawnik w kancelarii Domański Zakrzewski Palinka. Tłumaczy, że zmiana ta doprowadzi do sytuacji, w której produkt co prawda ma ważne pozwolenie na dopuszczenie do obrotu, jednak niedopuszczalne będzie prowadzenie jego sprzedaży detalicznej. Jego zdaniem doprowadzi to do znacznych strat po stronie producentów leków zawierających pseudoefedrynę.
Projekt nie przewiduje też żadnej procedury związanej z wycofywaniem takich produktów z obrotu. W dodatku zakaz sprzedaży obejmie tylko apteki.
– Będziemy mieli sytuację patową. Z jednej strony dopuszczalne będą wytwarzanie i obrót hurtowy lekami wydawanymi bez recepty zawierającymi ponad 720 mg
pseudoefedryny, z drugiej zaś niedopuszczalna będzie ich sprzedaż w aptekach
– mówi Tomasz Kaczyński.
Polecamy opublikowany dziś w dzienniku „Rzeczpospolita” tekst prof. Michała Kuleszy (autora raportu nt. projektu ustawy) i mec. Pauliny Kierzkowskiej-Knapik krytykujący projekt ustawy refundacyjnej. Konkluzja autorów jest następująca:
(…) Tak złe i nieprzemyślane prawo nigdy nie powinno być skierowane do prac parlamentarnych, a jeżeli już tak się stało, ustawodawca powinien zmienić projekt w sposób fundamentalny. Jeżeli w dalszych pracach parlamentarnych nie zadziałają kontrolne mechanizmy i nie dojdzie do gruntownej modyfikacji projektu, wejdzie w życie akt prawny, który następnego dnia powinien być zaskarżony do Trybunału Konstytucyjnego.