Podwyższenie składki rentowej
Składka rentowa znów w górę – łącznie do 8%
Składka rentowa znów w górę – łącznie do 8%
Podatek dochodowy od spotkań integracyjnych z pracownikami?
Nowelizacja rozporządzenia dotyczącego wypadków przy pracy.
18 stycznia 2012 roku Trybunał Konstytucyjny odrzucił skargę prezydencką złożoną przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz podtrzymaną przez Bronisława Komorowskiego. Decyzją Trybunału Konstytucyjnego Ustawa o obywatelstwie polskim wejdzie w życie jesienią 2012 roku, z czego ucieszy się duża grupa cudzoziemców zamieszkujących w Polsce.
Na mocy dotychczas obowiązujących przepisów o nadaniu obywatelstwa polskiego dla cudzoziemca najczęściej decydował prezydent, decyzja była uznaniowa i co do zasady prezydent mógł nadać obywatelstwo każdemu, komu chciał. Zdarzały się przypadki nadawania obywatelstwa polskiego przez prezydenta w bardzo krótkim czasie piłkarzom, którzy byli związani z Polska jedynie poprzez kluby piłkarskie, a główną przesłanką do nadania im obywatelstwa polskiego był fakt „wpisania” ich do reprezentacji narodowej.
Natomiast Wojewoda na mocy obowiązujących przepisów uznaje cudzoziemca za obywatela polskiego tylko w dwóch przypadkach. Po pierwsze bezpaństwowca, który mieszka na terytorium Polski co najmniej 5 lat, na podstawie zezwolenia na osiedlenie się, po drugie, małżonka obywatela polskiego pozostającego w związku małżeńskim co najmniej 3 lata i posiadającego zezwolenie na osiedlenie się.
Na mocy nowej ustawy Prezydent nadal będzie nadawał obywatelstwo polskie według uznania, natomiast w stosunku do Wojewody rozszerzono znacznie katalog przypadków, w których będzie on mógł uznać za obywatela polskiego cudzoziemca.
I tak za obywatela polskiego Wojewoda może uznać m.in.:
1. cudzoziemca przebywającego nieprzerwanie na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej co najmniej od 3 lat na podstawie zezwolenia na osiedlenie się, zezwolenia na pobyt rezydenta długoterminowego Wspólnot Europejskich lub na podstawie prawa stałego pobytu, który posiada w Rzeczypospolitej stabilne i regularne źródło dochodu oraz tytuł prawny do zajmowania lokalu mieszkalnego;
2. cudzoziemca przebywającego nieprzerwanie na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej co najmniej od 2 lat na podstawie zezwolenia na osiedlenie się, zezwolenia na pobyt rezydenta długoterminowego Wspólnot Europejskich lub na podstawie prawa stałego pobytu, który:
– pozostaje co najmniej od 3 lat w związku małżeńskim zawartym z obywatelem polskim
lub
– nie posiada żadnego obywatelstwa,
3. cudzoziemca przebywającego nieprzerwanie i legalnie na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej co najmniej od 10 lat, który spełnia następujące warunki:
– posiada zezwolenia na osiedlenie się, zezwolenie na pobyt rezydenta długoterminowego Wspólnot Europejskich lub ma prawo stałego pobytu,
– posiada w Rzeczypospolitej Polskiej stabilne i regularne źródło dochodu oraz tytuł prawny do zajmowanego lokalu mieszkalnego,
4. cudzoziemca przebywającego nieprzerwanie na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej co najmniej od 2 lat na podstawie zezwolenia na osiedlenie się, które uzyskał w związku z polskim pochodzenie.
Statystyki z ostatnich 10 lat pokazują, iż do grona „nowych polaków” dołączyło ok. 20 tyś. cudzoziemców z czego ok. 15 tyś. cudzoziemcom obywatelstwo nadał Prezydent, a jedynie ok. 5 tys. cudzoziemców za obywateli Polski uznali Wojewodowie.
Zakłada się, że na mocy nowej ustawy proporcje zostaną odwrócone, tym bardziej, że w Polsce na podstawie zezwolenia na osiedlenie się, zezwolenia na pobyt rezydenta długoterminowego Wspólnot Europejskich mieszka i przebywa kilkadziesiąt tysięcy cudzoziemców, którzy bardzo chętnie skorzystają z przepisów nowej ustawy, gdyż tym samym staną się obywatelami Unii Europejskiej. Ułatwi im to zarówno możliwość podjęcia pracy w Polsce oraz w krajach Unii Europejskiej, a także umożliwi i ułatwi podróżowanie.
Od jutra, tj. 1 lutego 2012, wzrasta składka rentowa w części obciążającej firmę. Sejm w ekspresowym tempie po expose Premiera Tuska z końca listopada zeszłego roku uchwalił m.in. podniesienie składki rentowej z 6% do 8%. Udział pracownika pozostaje taki sam (1,5%), natomiast
wzrasta udział pracodawcy - z obecnych 4,5% do 6,5%.
Uzasadnienie podane w rządowym projekcie tej zmiany było proste; ograniczenie składki rentowej z lat 2007 i 2008 spowodowało tak duży deficyt w funduszu rentowym (będącym częścią Funduszu Ubezpieczeń Społecznych), że obecne jej podniesienie jest konieczne w celu ograniczenia tego niedoboru.
Pracodawcom pozostaje się chyba tylko cieszyć, że rząd nie powrócil do pierwotnej wysokości składki rentowej, czyli 13%. Bo dla ubezpieczonych i rencistów to ta podwyżka nie ma chyba szczególnego znaczenia.
17 stycznia 2012 roku Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że spotkania integracyjne organizowane przez pracodawcę stanowią przychód po stronie pracownika i należy zapłacić od tego podatek dochodowy.
NSA stwierdził również, że konieczność zapłaty podatku istnieje niezależnie od tego, w jakim stopniu pracownik skorzystał z udziału w imprezie. Nie jest zatem konieczne szczegółowe obliczanie, jakiej wartości świadczenie „uzyskał” podatnik.
W zasadzie jest to początek końca firmowych spotkań integracyjnych … i prawdopodobnie także początek fali kontroli Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
Orzeczenie NSA ma istotne znaczenie także na gruncie ubezpieczeń społecznych. Przychód w rozumieniu przepisów podatkowych jest bowiem podstawą do wyliczenia składek ZUS. Jeżeli więc uznajemy, że świadczenie z tytułu udziału w imprezie integracyjnej jest przychodem podatkowym, to powinniśmy od niego naliczyć i odprowadzić składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne. Takie świadczenie nie jest bowiem wymienione wśród przychodów zwolnionych z oskładkowania.
Można się zatem spodziewać, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych rozpocznie kontrole pracodawców, którzy w przeszłości organizowali firmowe imprezy integracyjne. Omawiane orzeczenie NSA powoduje bowiem, od świadczeń związanych z udziałem w takich imprezach należało naliczyć i odprowadzić składki. Dotychczas nikt tego jednak nie robił, w związku z czym powstały zaległości z tytułu składek. Ich ściągnięcie to z kolei prosty sposób na podreperowanie i tak nadwątlonego budżetu polskiego systemu ubezpieczeniowego.
Dodajmy, iż nie jest to sposób nowy. Przez polskie firmy nadal przetacza się fala kontroli po wyroku Sądu Najwyższego z 2009 roku, z którego wynika, że profity z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych przyznawane według formuły „każdemu po równo” również podlegają oskładkowaniu (zob. post Każdemu po równo?). Wszystko wskazuje więc na to, że i tym razem ZUS nie zmarnuje szansy na zwiększenie swoich wpływów.
W tym kontekście naturalnie pojawia się pytanie, za ile lat wstecz ZUS może żądać składek od przychodu związanego z udziałem w imprezie integracyjnej. Teoretycznie, od 1 stycznia br. obowiązuje krótszy, bo pięcioletni, okres przedawnienia należności z tytułu składek (poprzednio było to 10 lat). Tyle tylko, że ustawa wprowadziła dość ciekawy mechanizm przejściowy. Co do zasady, przedawnienie według nowej formuły biegnie dopiero od dnia 1 stycznia 2012 roku. Jednakże w sytuacji, gdy przedawnienie składek należnych za okresy przypadające przed tą datą, liczone według dotychczasowej formuły, nastąpiłoby wcześniej niż 1 stycznia 2017 roku, to należność przedawnia się według dotychczasowych zasad.
W konsekwencji, w stosunku do imprez zorganizowanych przed 31 grudnia 2011 roku należy policzyć koniec biegu przedawnienia składek należnych od świadczeń z tym związanych zarówno według nowych, jak i starych zasad. Następnie należy sprawdzić, według których zasad składki przedawniają się wcześniej. Dopiero od tak oznaczonego punktu w czasie można przestać obawiać się każdej kontroli z ZUS …